(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Przed TSP trzecie z rzędu ligowe starcie na wyjeździe. O nietypowej porze – punktualnie o 13:00 – „Górale” zmierzą się z Sokołem Kleczew. Oba zespoły powalczą dziś nie tylko o punkty, ale i o oddech od strefy spadkowej oraz baraży o utrzymanie. Dla Podbeskidzia to spotkanie będzie szansą na rehabilitację po kompromitacji w Jastrzębiu.
Nasi dzisiejsi rywale są trzecim beniaminkiem, z którym przyjdzie nam się mierzyć w tym sezonie. Do tej pory udało im się uzbierać 16 punktów (o 2 mniej od nas) i plasują się aktualnie – tuż za naszymi plecami – na 13 pozycji. Na ich łączny bilans składają się 4 zwycięstwa, 4 remisy i 6 porażek. W zespole Sokoła w obecnym sezonie najbardziej wyróżnia się 19-letni Oskar Kubiak, który do tej pory zdobył 8 bramek i zanotował 3 asysty. Z dorobkiem tym jest on aktualnie wicekrólem strzelców Betclic 2. Ligi. W drużynie Tomasza Pozorskiego grają również dobrze znani kibicom z Bielska-Białej Filip Laskowski i Mateusz Sopoćko. Obaj mieli swój udział w awansie naszego klubu do ekstraklasy. W barwach TSP rozegrali odpowiednio 28 i 20 spotkań, a Filip Laskowski uzbierał nawet kilka występów w ekstraklasie.
Ten sezon jest pierwszym w historii Sokoła Kleczew na poziomie centralnym. Nic więc dziwnego, że w ciągu trzydziestu lat istnienia Podbeskidzie jeszcze nigdy nie miało okazji zmierzyć się z klubem z województwa Wielkopolskiego.
Na ten mecz w drużynie Tomasza Pawliczaka, nikt nie będzie będzie musiał pauzować za kartki. Na czwarte napomnienie muszą uważać jednak Jan Majsterek, Lucjan Klisiewicz, Marcin Urynowicz i Maciej Górski.
Sędzią tego spotkania będzie Mateusz Stępniak z Gdańska, który wcześniej prowadził nasz mecz w tym sezonie przeciwko Olimpii Grudziądz, zakończony porażką naszego zespołu 1:2. Na liniach pomagać mu będą Michał Skrzypiński i Jacek Babiarz, a arbitrem technicznym będzie Orest Lewosiuk.