(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Podbeskidzie pokonuje 2:0 Zagłębie Sosnowiec w meczu 29 kolejki Betclic 2. Ligi.
Pierwszą dogodną okazję do zdobycia bramki „Górale” mieli w 7 minucie, Słomka dośrodkowywał z rzutu wolnego, Urynowicz zgrał piłkę głową na 5 metr, a Sochań próbował trafić ją wślizgiem, ale minął się z piłką. Na szczęście już 2 minuty później mamy bramkę, Sitek pędzi prawą stroną, dogrywa do niepilnowanego Kizymy przed pole karne, ten wydaje się, że uderza niezbyt mocno, ale precyzyjnie przy słupku i zdobywa gola.
Drużyna gości próbowało kilku ataków od razu po stracie bramki, ale bez większego zagrożenia dla Forenca, w 23 minucie mamy za to kolejną bramkę dla „Górali”, po dobrej akcji Podbeskidzia, Sitek dogrywa do Tomczyka w pole karne, ten walczy ze stoperem, a piłka trafia w Matrasa i wpada do siatki.
W 29 minucie mamy kolejne znakomite dośrodkowanie Sitka, tym razem do Klisiewicza, ale jego strzał głową minimalnie ominął bramkę. Ależ mecz mógł mieć nasz prawy wahadłowy 2 minuty później, ale po podaniu Kolanki, Maks był całkowicie sam w polu karnym, ale strasznie spudłował.
Zagłębie dobrą okazję do zdobycia bramki miało w 40 minucie, po szybkiej kontrze Ronnberg uderzał z pola karnego, ale czujny był Forenc i pewnie wybronił strzał. W końcówce jeszcze prowadzenie próbował podwyższyć Klisiewicz, ale jego strzał był zbyt słaby.
W drugiej części gry goście spróbowali od razu odrobić straty, ale tak jak po 1 golu bez specjalnych konkretów, a w 59 minucie świetną okazję miał Tomczyk, ale z 16 metra uderzył wprost w Siute. Chwilę później w dobrej sytuacji znalazł się Gach, ale z lewej strony pola karnego uderzył obok bramki.
W 64 minucie powinno być 3:0 fenomenalne wyprowadzenie piłki przez Sochania i dogranie do Martosza, ten przełożył obrońce i z kilku metrów fatalnie przestrzelił. 2 minuty później goście zaatakowali, ponownie w dobrej okazji znalazł się Ronnberg, ale uderzył słabo i piłkę złapał Forenc.
W 75 minucie dobra akcja naszego byłego skrzydłowego, zagrywa przed polem karnym do Barcia, ten uderza z 25 metrów, a piłka trafia w słupek. Chwilę po tym Takac próbował trafić z lewej nogi ze skraju pola karnego, ale piłka przeszła obok bramki.
Końcówka była dosyć wyrówna, obie drużyny próbowały zdobyć bramki, ale wynik się nie zmienił i Podbeskidzie pokonuje Zagłębie 2:0.
TSP: Forenc – Sochań, Biernat, Gach – Sitek, Słomka (60′ Takac), Kizyma (60′ Kanach), Urynowicz, Kolanko (70′ Czerwik) – Tomczyk (60′ Martosz), Klisiewicz (90′ Górski)
Zagłębie: Siuta – Szot, Matras, Gryszkiewicz (81′ Chęciński), Mironowicz – Ronnberg, Laskowski (81′ Snopczyński), Pawlusiński (60′ Broniewski), Sobczak (67′ Barć), Predenkiewicz (67′ Dziedzic) – Shikavka
Bramki: Kizyma, Matras (sam)
Kartki: Kolanko, Martosz – Matras, Ronnberg, Chęciński
NOTY (skala 1-10):
Forenc (7), Sochań (7), Biernat (6), Gach (6), Sitek (7), Słomka (6), Kizyma (7), Urynowicz (6), Kolanko (7), Tomczyk (6), Klisiewicz (6), Takac (5), Martosz (3), Kanach (5), Czerwik (3), Górski – grał zbyt krótko