(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Po nieco ponad dwóch tygodniach przerwy, Podbeskidzie wraca do walki o ligowe punkty. Na Rychlińskiego 21 przyjedzie piąta drużyna poprzedniego sezonu Betclic 2. Ligi – Świt Szczecin.
Mimo, że w rozgrywkach ligowych zebraliśmy 4 punkty mniej od naszych rywali, to w tabeli dzieli nas aż 7 miejsc. Spotkanie to będzie więc miało dla obu zespołów nieco inny charakter, bowiem TSP będzie walczyć o wyjście ze strefy baraży o utrzymanie, a nasi rywale o znalezienie się w strefie baraży do pierwszej ligi.
Zupełnie odmienną formę prezentowały również oba zespoły przed przerwą reprezentacyjną. Świt wywalczył w ostatnich trzech meczach 7 na 9 możliwych punktów do zdobycia. “Górale” natomiast zdobyli tylko 3 “oczka”, przegrywając w międzyczasie derby z Rekordem i ostatnie jak do tej pory ligowe starcie z Wartą Poznań, w którym mimo prowadzenia ostatecznie mecz zakończył się porażką. Wynik ten jak się później okazało był gwoździem do trumny dla trenera Krzysztofa Brede, którego współpraca z klubem po tym meczu dobiegła końca.
Już prawie od dwóch tygodni wiadomo, jednak że w najbliższych spotkaniach (ze Świtem i Zagłębiem Sosnowiec) Podbeskidzie poprowadzi dotychczasowy asystent trenera Brede – Tomasz Pawliczak. Miał on już jednak okazję pełnić rolę pierwszego szkoleniowca naszego zespołu w tym sezonie i miało to miejsce w ostatnim jak dotychczas wygranym spotkaniu z Unią Skierniewice. Od tego zwycięstwa minął już prawie miesiąc, więc wszyscy mocno liczymy, że drugie oficjalne spotkanie pod wodzą 37-mio letniego szkoleniowca również zakończy się zwycięstwem TSP.
Drużyna prowadzona przez Tomasza Kafarskiego jest jedną z tych drużyn, z którymi w całej naszej 30-sto letniej już historii mierzyliśmy się dwukrotnie. Oba pojedynki miały miejsce w poprzednim sezonie – w Szczecinie padł remis 3-3, a w Bielsku-Białej pokonaliśmy ówczesnego beniaminka 2-1 po golu w 90-tej minucie Lucjana Klisiewicza.
Nasz sztab szkoleniowy będzie na to spotkanie miał do dyspozycji wszystkich zawodników, oprócz pauzującego za nadmiar żółtych kartek Oskara Zawady. Mimo, że naszego młodzieżowca nie zobaczymy na murawie, kibice będą mieli okazję go spotkać w przerwie meczu w sektorze akademii oraz przy sklepie kibica. Być może będziemy mieli okazję zobaczyć debiut w lidze Szymona Brańczyka, który wystąpił w podstawowym składzie w ostatnim sparingu.
Dzisiejsze spotkanie poprowadzi Dawid Wiśniewski z Dobrego Miasta, dla którego będzie to pierwszy mecz w roli arbitra naszego zespołu. Świtowi sędziował on dwukrotnie, z czego raz jeszcze na poziomie 3. ligi. Na liniach wspierać go będą Andrzej Jerszewski i Piotr Zając, a rolę arbitra technicznego będzie pełnił Mateusz Patla.