(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Krzysztof Brede nie jest już trenerem Podbeskidzia. Niezależnie od tego, co myśleć o jego pracy, za zaangażowanie, chęci oraz oddanie należą się jednak wielkie podziękowania
Decyzją zarządu klubu trener Krzysztof Brede w niedzielę przestał pełnić funkcję trenera. Myślę jednak, że niezależnie od tego jak oceniamy tę decyzję i grę oraz wyniki zespołu w ostatnim czasie, trenerowi należą się spore podziękowania. Podziękowania za zaangażowanie, pracę, chęci i oddanie oraz lojalność wobec Podbeskidzia.
Mało kto już dziś pamięta, że Krzysztof Brede przyszedł do klubu w dramatycznych wręcz okolicznościach, gdy papierami rzucił Jarosław Skrobacz. Mało kto dziś pamięta, że objął zespół, który był rozbity po spadku, nie miał piłkarzy, a start przygotowań do zbliżającego się nowego sezonu trzeba było opóźniać. Wówczas w tych słabych chwilach zdecydował się porzucić pracę w Chojniczance Chojnice i wrócić do miejsca, które nie tylko lubi, ale i w pewien sposób kocha.
Zespół objęty przez Krzysztofa Brede poprzednie rozgrywki zakończył na 7. miejscu w ligowej tabeli i otarł się o grę w barażach. W obecnej kampanii, pomimo wielu problemów wewnątrz klubu, zainkasował 14 oczek.
Dziś, po ponad roku pracy zakończyła się jednak jego misja w barwach TSP.
Za poświęcony czas, zaangażowanie, pracę dla dobra Podbeskidzia i każde ligowe punkty i emocje, dziękujemy.
Redakcja To my Górale