(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
W sobotę o godzinie 13:45 “Górale” podejmą na wyjeździe Hutnika Kraków. W przeciwieństwie do tego co miało miejsce w Bełchatowie, na trybunach będzie można usłyszeć kibiców obu drużyn. Do Nowej Huty uda się liczna grupa kibiców TSP, która ma niemal w całości zapełnić sektor przyjezdnych.
Mecz ten będzie naszym czwartym ligowym spotkaniem w tym roku i zarazem trzecim na wyjeździe. W poprzednich dwóch mechach w delegacji, nasza drużyna zaliczyła tyle samo zwycięstw, co przez cały sezon na stadionach rywala. W dodatku nasz bilans bramek z tych dwóch spotkań wynosi 9-1, co daje średnią ponad czterech strzelonych bramek na mecz.
Hutnik Kraków z kolei może się pochwalić serią dwóch kolejnych zwycięstw na własnym stadionie i zarazem czterema meczami bez porażki u siebie. W tym roku na “Suchych Stawach” krakowska drużyna rozegrała jedno spotkanie i pokonała wówczas KKS Kalisz 4-0. Były to jedyne punkty zdobyte w trzech meczach w tym roku przez drużynę Krzysztofa Świątka. W pozostałych spotkaniach “Hutnicy” ulegli Resovii (2-0) oraz Sandecji (1-0) i obecnie zajmują miejsce w strefie spadkowej, mając na koncie 24 punkty.
Sobotnie starcie będzie czwartym w historii pojedynkiem obu drużyn na szczeblu centralnym. Do tej pory drużyna z Nowej Huty nie była w stanie nas pokonać. W tym sezonie przy Rychlińskiego 21 padł remis 3:3, a dwa pozostałe spotkania z zeszłego sezonu Hutnik przegrał.
W kadrze naszych rywali na co dzień występuje wypożyczony z Podbeskidzia Oskar Zawada. Nie będzie on jednak mógł wystąpić przeciwko Podbeskidziu z powodu tzw. “klauzuli strachu” czyli zapisie w jego umowie, który uniemożliwia mu występ z klubem wypożyczającym. Na boisku zabraknie także najlepszego asystenta Hutnika – Patryk Kielisia, który pauzuje za kartki.
Trener naszej drużyny – Marcin Włodarski, nie musi się obawiać o brak któregoś z kluczowych zawodników. Po pauzie za kartki do rywalizacji wracają Krzysztof Kolanko i Marcin Biernat. Brakiem występu w kolejnym spotkaniu są natomiast zagrożeni Kacper Gach i Maciej Górski.
Arbitrem tego spotkania będzie Karol Wójcik z Mińska Mazowieckiego. Na liniach wspierać go będą Piotr Zając i Błażej Granat, a Michał Więckowski będzie pełnił funkcję sędziego technicznego.