(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Podbeskidzie przegrywa 1:2 z Olimpią Grudziądz w zaległym meczu 7 kolejki Betclic 2. Ligi.
Pierwszą dobrą okazję stworzyło Podbeskidzie dopiero w 14 minucie, wcześniej mecz rozgrywał się głównie w środku pola lub gdy któraś z drużyn przesunęła się wyżej to brakowało dokładności w podaniach, rajd Sitka zakończył się strzałem celnym, ale wprost w bramkarza. Gospodarze odpowiedzieli minutę później, świetne uderzenie Frelka z 14 metra ląduje na poprzeczce bramki strzeżonej przez Wieczorka.
Mecz toczył się powolnym tempem, następna groźna sytuacja była w 27 minucie „z niczego” dośrodkowanie na 16 metr tam Martosz decyduje się na uderzenie głową, które jest bardzo dobre, lekko wysunięty bramkarz Olimpii z trudem wybija piłkę na rzut rożny. W 35 minucie pierwsza dobra okazja dla naszego napastnika, ale Górski po dobrym przyjęciu piłki w polu karnym uderza wyraźnie niecelnie.
Im dłużej trwała pierwsza połowa tym lepiej grała Olimpia, w 37 minucie kapitalną piłkę otrzymał niekryty w polu karnym Kaczmarek, ale uderzył wysoko nad bramką.
Znakomicie Olimpia rozpoczęła drugą połowę, już w 1 akcji łatwo ograł Majsterka Kaczmarek, dograł do Frelka, ale jego uderzenie świetnie obronił Wieczorek. 5 minut później gospodarze dopięli swego i zdobyli bramkę, kompletnie pogubiła się obroną Podbeskidzia, najpierw Kolanko nie nadążył za Kaczmarkiem, potem niekryty Cichoń strzela, to jeszcze broni Wieczorek, ale przy dobitce Masa był bez szans.
„Górale” szybko mogli odrobić straty, świetne podanie na wolne pole od Kizymy do Martosza, niestety nasz młody piłkarz marnuje okazję sam na sam. Po tej akcji jednak Podbeskidzie zaczęło grać podobnie jak w pierwszej połowie, dużo w środku pola, ale brakowało podanie, które po którym można by zagrozić bramce Sobolewskiego.
Za to gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie w 77 minucie, ale Koperski po wbiegnięciu pomiędzy naszych obrońców fatalnie pudłuje. Chwilę później w końcu składna akcja Podbeskidzia, ale uderzenie Martosza wyblokowana. Po rzucie rożnym piłkę przejmuje Olimpia wychodzi z perfekcyjną kontrą i bramkę zdobywa Pawłowski.
W 90 minucie rzut karny wywalczył Górski, który pewnie na bramkę zamienił Biernat, w ostatniej akcji była jeszcze szansa na wyrównanie, ale uderzenie po rzucie roż natomiast to był ostatni akcent ofensywny Podbeskidzia i Olimpia wygrywa 2:1.
Olimpia: Sobolewski – Kobryń (76′ Koperski), Czajka, Zbiciak, Tsiupa – Jarzec, Frelek, Sewerzyński, Cichoń, Kaczmarek (66′ Moneta) – Mas (75′ Pawłowski)
TSP: Wieczorek – Majsterek, Biernat, Nagy – Kolanko (61′ Bieroński), Takac (75′ Bujan), Kizyma (57′ Klisziewicz), Dziwniel (61′ Gach) – Sitek (56′ Szumilas), Górski, Martosz
Bramki: Mas, Pawłowski – Biernat
Kartki: Cichoń, Zbiciak – Kizyma, Sitek, Nagy, Dziwniel
NOTY (skala 1-10):
Wieczorek (4), Majsterek (3), Biernat (4), Nagy (3), Kolanko (3), Takac (3), Kizyma (4), Dziwniel (3), Sitek (4), Górski (3), Martosz (4), Szumilas (4), Klisiewicz (3), Bieroński (3), Gach (3), Bujan (4)