(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Podbeskidzie remisuje 3:3 z Ruchem Chorzów w 8 kolejce Betclic 1. Ligi.
Pierwszą dobrą okazję do zdobycia bramki Podbeskidzie stworzyło w 12 minucie, Urynowicz dośrodkowywał z lewej strony do Shikavki, ale jego strzał z woleja został w ostatniej chwili zablokowany.
Niestety to gospodarze rozpoczynają strzelanie w tym meczu, Chrapek dośrodkowuje z prawej strony do niekrytego Szwedzika, ten nieczysto uderzył, ale piłka nieszczęśliwie spadła w Biernata, ten próbował ją wybić, ale nie trafił czysto i skrzydłowy Ruchu pakuje futbolówkę z bliska do bramki.
Na szczęście „Górale szybko odpowiadają i już w 24 minucie mamy remis, Sitek dośrodkowuje w pole karne, piłka mija wszystkich i akcję zamyka Martosz, który spokojnie zgrywa do Urynowicza, a ten niekryty z kilku metrów pakuje piłkę do siatki.
2 minuty później gospodarze mogli prowadzić, dobrą piłkę w pole karne dostał Coscia, ale pod naciskiem Kasperkiewicza trafił w słupek.
W 31 minucie Ruch powinien prowadzić, znakomita piłka za linię obrony, gdzie wbiegał Rostek, Brańczyk nie zdążył przed skrzydłowym gospodarzy, a strzał głową powędrował na słupek.
Nie całą minutę później Iwańczyk spróbował uderzenia z 25 metra, ale Wrąbel na raty złapał piłkę.
W 41 minucie strzału z dystansu spróbował Wójcik, ale końcówkami palców zdołał obronić strzał Brańczyk.
Po rzucie rożnym było duże zamieszanie, ale ostateczny strzał w bramkę był zbyt słaby i wprost w naszego bramkarza.
W drugą połowę lepiej weszli gospodarze, już po 3 minutach groźny strzał oddał po stałym fragmencie Leśniak-Paduch, ale znakomicie interweniował Brańczyk.
W 51 minucie powinno być 1:2, znakomicie kontrę wyprowadził Klisiewicz i zagrał na wolne pole do Tomczyka, niestety jego uderzenie z pola karnego minimalnie ominęło bramkę.
W 58 minucie gospodarze ponownie prowadzą, najpierw Martosz zgubił krycie i z największym trudem strzał Rostka wyjął Brańczyk, chwilę po tym po dużym zamieszaniu i błędzie całej naszej linii obrony Coscia znalazł się sam w polu karnym i bez problemu zdobył bramkę.
Gospodarze mieli dużą przewagę w drugiej połowie, ale to Podbeskidzie strzela koleją bramkę, Kasperkiewicz podaje w pole karne do Klisiewicza, który ze stoperem na placach znakomicie się zastawia i zdobywa bramkę. Niestety był na wyraźnej pozycji spalonej przy podaniu.
W 79 minucie pada w polu karnym Klisiewicz po tym jak dostał w twarz przy starciu z Leśniakiem-Paduchem, a sędzia po sprawdzeniu powtórek odgwizduje „jedenastkę”. Pewnym egzekutorem jak zwykle okazuje się Marcin Biernat.
Niestety ponownie Ruch obejmuje prowadzenie w 85 minucie, dośrodkowanie z bocznej strefy boiska, Sewerzyński nie zdążył za Lukiciem, a ten pakuje piłkę do bramki przy krótkim słupku.
W 90 minucie mamy 3:3, Rakoczy dośrodkowuje z rzutu rożnego, Gach przedłuża do wbiegającego Kasperkiewicza, a ten podaje do środka pola, gdzie ustawiony był Tomczyk i on wyrównuje wynik. Podbeskidzie po niezwykle emocjonującym meczu remisuje z Ruchem Chorzów 3:3.
Ruch: Wrąbel – Wójcik (78′ Konczkowski), Leśniak-Paduch, Lukic, Del Moral – Chrapek, Nagamatsu (67′ Sutherland), Kristan – Rostek (78′ Laskowski), Coscia (67′ Pawłowski), Szwedzik (90′ Sikora)
TSP: Brańczyk – Sochań, Biernat, Kasperkiewicz – Sitek (63′ Rakoczy), Iwańczyk (46′ Słomka), Sewerzyński, Urynowicz (63′ Hirosawa), Martosz – Shikavka (46′ Tomczyk), Klisiewicz (82′ Gach)
Bramki: Szwedzik, Coscia, Lukic – Urynowicz, Biernat, Tomczyk
Kartki: Konczowski, Lukic – Kasperkiewicz, Rakoczy, Tomczyk
NOTY (skala 1-10):
Brańczyk (5), Sochań (4), Biernat (5), Kasperkiewicz (4), Sitek (4), Iwańczyk (3), Sewerzyński (1), Urynowicz (5), Martosz (4), Shikavka (3), Klisiewicz (5), Tomczyk (6), Słomka (5), Rakoczy (5), Hirosawa (5), Gach – grał zbyt krótko