(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Już w 2. minucie wynik tego spotkania mogła otworzyć Miedź za sprawą uderzenia z pola karnego Mateusza Grudzińskiego, jednak świetnie na linii strzału zachował się Kamil Sochań.
Na kolejną dogodną okazję i zarazem pierwszą Podbeskidzia w tym meczu trzeba było czekać do 18. minuty. Z piłką w polu karnym gospodarzy znalazł się Oskar Tomczyk, ale jego uderzenie zostało zablokowane przez jednego z defensorów rywala.
Po chwili „Górale” mieli jeszcze lepszą okazję na objęcie prowadzenia. Najpierw po dobrze rozegranym rzucie rożnym uderzał Wojciech Słomka, a następnie Myroslav Mazur wybił z linii bramkowej po strzale Marcina Biernata.
W 26. minucie odpowiedziała Miedź. Groźny strzał z dystansu oddał Zvonimir Petrović, ale dobrze w bramce zachował się Konrad Forenc parując piłkę na rzut rożny.
W 34. minucie to zawodnicy Marcina Włodarskiego jako pierwsi okazali się skuteczni, zdobywając swoją pierwszą bramkę w tym sezonie. Najpierw Lucjan Klisiewicz zagrał piłkę po wrzucie z autu do Oskara Tomczyka, który po chwili posłał ją w pole karne, a tam najlepiej odnalazł się Marcin Urynowicz i strzałem głową pokonał Sydorenkę.
Kilkadziesiąt sekund później Tomczyk do asysty mógł dołożyć bramkę, ale dobrze z bramki wyszedł Sydorenko, uprzedzając naszego zawodnika.
Początek drugiej połowy przebiegał w nieco wolniejszym tempie w porównaniu do początku tego spotkania. Obie drużyny kiedy już dostawały się pod pole karne rywala to nie były jednak w stanie znaleźć sobie dogodnej pozycji do oddania strzału.
W 66. minucie pierwszą dogodną okazję w tej części gry miał Klisiewicz. Nasz napastnik wykorzystał braki w defensywie Miedzi i przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, ale jego uderzenie z ostrego kąta wybronił Sydorenko.
Trzy minuty później nasz napastnik próbował zaskoczyć bramkarza uderzeniem z połowy boiska. Ten strzał sprawił duże problemy Ukraińcowi, ale zdołał on wybić piłkę na rzut rożny.
W 74 minucie najgroźniejszą sytuację w tym meczu miała Miedź. Najpierw strzał Cordoby świetnie wybronił Forenc, a następnie Marcin Biernat zablokował zmierzający w światło bramki strzał jednego z graczy rywala.
Kilkanaście sekund później, po rzucie rożnym do wyrównania mógł doprowadzić Myroslav Mazur, ale jego uderzenie głową poszybowało nad poprzeczką.
W kolejnych minutach inicjatywa była po stronie gospodarzy.
W 82 po świetnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzał Grudziński, ale po obcierce od jednego z naszych graczy piłka minęła bramkę Forenca.
W 85 minucie kapitalnej okazji nie wykorzystała Miedź. Po niedokładnym zgraniu piłki Sochania do Forenca, piłka odbiła się od słupka, a następnie spadła pod nogi jednego z graczy rywala, ale kapitalną, instynktowną interwencją nasz bramkarz uchronił drużynę przed utratą bramki.
Niestety po chwili napór gospodarzy przyniósł zamierzony efekt. Po uderzeniu z dystansu Mazura, piłka jeszcze odbiła się od Shikavki, lecz ostatecznie wpadła do siatki.
W doliczonym czasie gry piłkę meczową na głowie miał Karol Noiszewski, ale zawodnik Miedzi przestrzelił.
Podbeskidzie: Forenc, Sochań, Biernat, Gach, Sitek, Sewerzyński (Smoliński 79’), Słomka (Takač 63’), Urynowicz (Iwańczyk 71,), Kolanko (Hirosawa 63’), Tomczyk (Shikavka 71’), Klisiewicz
Miedź: Sydorenko, Mazur, Grudziński, Jovicic, Szymoniak (Maliszewski 69’), Petrovic (Noiszewski 84’), Serafin, Bochnak, Stanclik, Antonik, Fucak (Cordoba 69’)
Bramki: Urynowicz (34′), Mazur (89′)
Kartki: Szymoniak (13′), Jovicic (36′), Gach (43′), Petrovic (43′)
NOTY (skala 1-10):
Forenc (8), Sochań (5), Biernat (6), Gach (4), Sitek (6), Sewerzyński (6), Słomka (4), Urynowicz (7), Kolanko (7), Tomczyk (6), Klisiewicz (7), Takač (4), Hirosawa (5), Iwańczyk (4), Shikavka (4), Smoliński – grał zbyt krótko