(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Podbeskidzie bardzo pewnie pokonuje 4:1 Unię Skierniewice w meczu 26 kolejki Betclic 2. Ligi.
Kapitalnie w mecz weszli „Górale”, błąd obrony Unii i przechwyt Kizymy, podanie na prawo do Sitka, który od razu wrzuca do Klisiewicza, a ten pewnie głową pakuje piłkę do siatki. 3 minuty później kolejna świetne zagranie od Sitka na wolne pole do Tomczyka, ale niestety nasz napastnik przegrywa sytuację sam na sam z Murawskim.
Bardzo blisko wyrównania w 18 minucie, po krótkim rozegraniu rzutu rożnego Bida dośrodkowywał w pole karne wprost do Wolińskiego, ale fenomenalną paradą popisał się Forenc. Jak gospodarze ruszyli to bardzo szybko popełnili ogromny błąd 3 minuty później, Stępień zgrywa piłkę do Murawskiego, który puszcza piłkę pod stopą, a ona wpada do bramki.
W 31 minucie mamy kolejną bramkę dla Podbeskidzia, tym razem to Takac wrzuca piłkę z rzutu rożnego na 2 metr tuż przy słupku, gdzie dobrze nabiega Urynowicz i pakuje piłkę do bramki. Niestety w 39 minucie kolejna kuriozalna bramka w tym spotkaniu, złe ustawienie linii obrony Podbeskidzia, dośrodkowanie w pole karne, nie trafia w piłkę Majsterek, a ona wpada w Sitka, który ją pakuje do własnej bramki.
Chwilę później dobrą okazję na podwyższenie wyniku miał nasz lewy wahadłowy strzałem z lewej strony pola karnego, ale trafił wprost w bramkarza.
Początek drugiej połowy był wyrównany, bez klarownych sytuacji z obu stron. Natomiast chwilę po tym jak to napisałem mamy fenomenalną bramkę Takaca, Kolanko ściana z lewej strony do środka pola, zagrywa do naszego pomocnika, a ten uderzył z 25 metrów bardzo mocno i precyzyjnie podwyższając prowadzenie.
Gospodarze ponownie nie mogli przebić się przez linię obrony Podbeskidzia, dopiero jakąś dobrą okazję stworzyli w 81 minucie, gdzie Czarnecki wpadł w nasze pole karne z prawej strony, ale oddał strzał w boczną siatkę. Jeszcze w doliczonym czasie gry Bida wybiegł do sytuacji sam na sam, ale w ostatniej chwili z interwencją zdążył Forenc.
„Górale” bardzo dobrze zagrali w 2 połowie przez co lider tabeli nie mógł tworzyć dogodnych okazji do zdobycia bramek i Podbeskidzie pokonuje w Wielką Sobotę Unię 4:1.
Unia: Murawski – Woliński, Stępień, Straus – Mierzwa (82′ Kamiński), Makuch (72′ Kosior), Ławrynowicz (57′ Czarnecki), Szmyd (72′ Turek) – Toporkiewicz (81′ Kozdryk), Bida, Gąska
TSP: Forenc – Majsterek, Sochań, Gach – Sitek (54′ Ściuk), Urynowicz (67′ Kanach), Kizyma, Takac (89′ Słomka), Czerwik (46′ Kolanko) – Tomczyk (54′ Martosz), Klisiewicz
Bramki: Sitek (sam) – Klisiewicz, Stępień (sam), Urynowicz, Takac
Kartki: Makuch, Gąska – Urynowicz, Czerwik, Majsterek
NOTY (skala 1-10):
Forenc (7), Majsterek (6), Sochań (7), Gach (6), Sitek (6), Urynowicz (7), Kizyma (7), Takac (8), Czerwik (4), Tomczyk (4), Klisiewicz (8), Kolanko (6), Ściuk (6), Martosz (5), Kanach (5), Słomka – grał zbyt krótko