(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Zeszłotygodniowym zwycięstwem „Górale” w świetnym stylu przełamali passę pięciu wyjazdowych meczów bez zwycięstwa. Czy więc na własnym stadionie, gdzie pod wodzą trenera Włodarskiego wszystkie mecze wygraliśmy, uda się przedłużyć passę zwycięstw? Logika podpowiada, że tak, lecz ciężko stwierdzić czego spodziewać się po naszych rywalach. Dla Chojniczanki będzie to bowiem pierwsze ligowe spotkanie w tym roku, gdyż przełożyli oni swój mecz z drugą drużyną ŁKS-u Łódź.
Obecna pozycja w tabeli z pewnością nie zadowala zarówno kibiców jak i piłkarzy drużyny z województwa Pomorskiego. Przed tym sezonem drużyna za cel przed tym sezonem stawiała awans o klasę wyżej, a obecnie podopieczni Marka Brzozowskiego plasują się na jedenastym miejscu w ligowej tabeli. Mają zaledwie punkt przewagi nad strefą baraży o utrzymanie, ale jednocześnie tracą cztery punkty do szóstego miejsca, które gwarantuje grę w play-offach o awans. Spotkanie z Podbeskidziem może być więc okazją do dobrego rozpoczęcia rundy i podtrzymania marzeń o awansie.
W ostatnich sezonach mimo wielu gorszych momentów, nasi rywale zawsze mogli liczyć na Valerijsa Sabalę. To właśnie były gracz “Górali” jest liderem i najlepszym strzelcem zespołu w ostatnich latach. W obecnym sezonie ma na swoim koncie 10 bramek i jest trzecim najlepszym strzelcem ligi.
Będąc przy zespole północnej części kraju, warto również wspomnieć, że już niebawem czeka ich starcie w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski. Po drodze byli oni w stanie wyeliminować m.in. ekstraklasową Koronę Kielce, co pokazuje, że na Chojniczankę trzeba szczególnie uważać.
Jak zapewne większość kibiców pamięta, nasz ostatni pojedynek z zespołem z Chojnic, zakończył się zwycięstwem Podbeskidzia, wynikiem 1-0. Zwycięskiego gola zdobył wówczas Wojciech Szumilas, który niedawno odszedł do Zawiszy Bydgoszcz, a spotkanie to było naszą pierwszą ligową wygraną tym sezonie. Ogólny bilans starć z tym rywalem jest zdecydowanie na naszą korzyć, bowiem z trzynastu rozegranych spotkań udało nam się wygrać 6, a 4 zremisować.
Bardzo dobrą dla nas informacją prze tym spotkaniem jest fakt, że w tym tygodniu do dyspozycji trenera Włodarskiego byli wszyscy zawodnicy pierwszego zespołu. Po kontuzji do treningów powrócił Maciej Górski, a po pauzie za kartki, szansę na debiut może otrzymać Kamil Sochań. Na ten mecz żaden z naszych piłkarzy nie jest zawieszony, co sprawia, że nasz trener będzie miał duży między kim wybierać w tym meczu. Z gorszych informacji – aż pięciu naszych zawodników może nie wystąpić w kolejnym ligowym starciu z rezerwami ŁKS-u w przypadku otrzymania napomnienia od sędziego. Są to: Marcin Biernat, Krzysztof Kolanko, Kacper Gach, Jan Majsterek oraz Maciej Górski.
Mecz Podbeskidzie-Chojniczanka poprowadzi Aleksander Borowiak z Poznania. Wcześniej prowadził nam on zeszłosezonowe starcie ze Skrą Częstochowa, wygrane przez nasz zespół 3-0. Na liniach pomagać mu będą Mariusz Borkowski i Daniel Ogiela, a arbitrem technicznym będzie Radosław Kraj.