(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Dziś o godzinie 19:30 w ostatnim oficjalnym meczu roku kalendarzowego Podbeskidzie podejmie na własnym terenie Stal Stalową Wolę. Popularna „Stalówka” zajmuje aktualnie 6 miejsce w tabeli z dorobkiem 26 punktów po 18 spotkaniach. Są niepokonani od połowy października (2 zwycięstwa, 4 remisy) i będą chcieli zrobić wszystko, żeby przedłużyć tą serię do wiosny.
Historia naszych pojedynków ze Stalą Stalowa Wola jest korzystna dla TSP, choć nie zawsze były to łatwe przeprawy. Do tej pory na szczeblu centralnym mierzyliśmy się z nimi 11 razy. Bilans tych starć przemawia za „Góralami”: z pięciu spotkań wychodziliśmy zwycięsko, dwukrotnie dzieliliśmy się punktami, a cztery razy lepsi okazali się rywale z Podkarpacia. W ostatnim meczu pomiędzy drużynami spektakularną bramkę zdobył zawodnik Stali – Maksymilian Hebel.
W zespole Podbeskidzia sztab szkoleniowy ma twardy orzech do zgryzienia w kwestii zestawienia wyjściowej jedenastki. Najbardziej zdekompletowaną formacją jest obrona, w której nie wystąpi Richard Nagy, a występ innego środkowego obrońcy – Jana Majsterka – jest niepewny. Do kadry meczowej po pauzie za kartki mogą wrócić Lucjan Klisiewicz i Dalibor Takac za to Maciej Górski i Wojciech Szumilas muszą uważać by nie załapać żółtego kartonika, bo grozi to pauzą w pierwszym spotkaniu w 2026 roku.
Rozjemcą dzisiejszego spotkania będzie Paweł Pskit, który ostatni mecz z udziałem Podbeskidzia sędziował w niecodziennych okolicznościach – był to bowiem mecz Pucharu Polski naszych rezerw z Odrą Opole przegrany 0-5. Jeśli jednak chodzi o naszą pierwszą drużynę, to ostatni raz był rozjemcą w wygranym 6:0 meczu z Chrobrym Głogów. Na liniach asystować mu będą Grzegorz Olejarczyk i Julia Bukarowicz, a funkcję sędziego technicznego pełnić będzie Adam Sekuterski.