(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Góralu przyjdź na mecz, żeby nie było ci żal!
Zazwyczaj wychodzimy z założenia, że nie ma potrzeby dodatkowo motywować naszych kibiców do przyjścia na stadion. Mecz Podbeskidzia to przecież dla wielu powinno być piłkarskie święto, a data takiego starcia od dawna zaznaczona w kalendarzu. Niemniej tym razem jest inaczej, bo i mecz jest szczególny.
Derby Bielska-Białej z Rekordem to doskonała okazja do świętowania nie tylko kolejnych ligowych punktów, ale i przede wszystkim 30-lecia Podbeskidzia Bielsko-Biała. To właśnie w 1995 roku rozpoczęła się historia, która trwa do dzisiaj. Przez lata klub miał lepsze oraz gorsze momenty, za każdym jednak razem piłkarze, niezależnie od wyników i wszystkiego dookoła, mogli liczyć na wsparcie Was, kibiców Podbeskidzia. Niech tak będzie i tym razem.
Nasi zawodnicy potrzebują bowiem gorącej atmosfery. Po porażce w Wikielcu cały zespół jest w pełni zmotywowany, aby wygrać z zespołem z Cygańskiego Lasu, ale doping fanatyków w Bielskiej Twierdzy jeszcze mocniej ich uskrzydli. Niech więc wiedzą, że mogą liczyć na wsparcie.
Co więcej, niech każdy, kto będzie po tym meczu przeglądał media społecznościowe, czytał bielskie portale lub oglądał ten mecz w telewizji, niech żałuje, że nie było go na stadionie. Jednocześnie niech wie, że jest moda na Podbeskidzie i pomimo tego, co próbują zrobić niektórzy, klub ma się dobrze. Poza tym z pewnością wypełniony stadion pomoże w wielu ważnych kwestiach i to właśnie doskonała atmosfera może dać im sporego „kopa”.
Dlatego w niedzielę 28 września każdy komu zależy na Podbeskidziu przychodzi na stadion, bierze rodzinę, namawia znajomych, dzwoni do sąsiadów i w Czerwono-Biało-Niebieskich barwach melduje się przy Rychlińskiego. Niech bielszczanie wiedzą, kto jest dumą miasta!
Przypominamy więc, gdzie można kupić bilety: KUP BILETY NA MECZ Z REKORDEM
Bielska Twierdza z kolei tylko za 5 zł udostępnia wejściówki do „młyna”, warunek jest jednak jeden, głośny doping: KUP BILETY DO MŁYNA NA DERBY
Do zobaczenia na stadionie, Górale!