
(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Wyrównany bilans bezpośrednich spotkań
Mimo, że trwa przerwa reprezentacyjna i wiele topowych lig odpoczywa, to jednak nasza najwspanialsza 2. liga nie zwalnia tempa. W ramach 23. kolejki Skra Częstochowa zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Po ostatnim zwycięstwie, drużyna Krzysztofa Brede chce podtrzymać dobrą passę i na poważnie włączyć się do walki o baraże. Jednakże, aby się tak stało należy seryjnie wygrywać, a niestety były z tym problemy. Z kolei gracze z Częstochowy podchodzą do tego spotkania w roli ,,underdoga”, który będzie chciał sprawić problemy wyżej notowanemu przeciwnikowi.
Jak do tej pory obie drużyny mierzyły się ze sobą łącznie 5. razy. Po dwa razy wygrywały Skra i Podbeskidzie, a raz mecz zakończył się wynikiem remisowym. Ostatni raz, gdy obie drużyny rozgrywały między sobą mecz bezpośredni, miał miejsce w sierpniu 2024 roku, kiedy to ,,Górale” pewnie zwyciężyli 3:0. Wówczas golami popisali się Ronnberg, Klisiewicz, a ostatniego gola do własnej bramki wpakował Hubert Sadowski. Mecz ten będzie miał z pewnością charakter jednostronny, jednak nie można wykluczyć, że Skra będzie miała swoje okazje do zagrożenia bramce strzeżonej przez Konrada Forenca. Zwłaszcza, że obrona bielszczan nie jest w najlepszej formie na początku tej rundy.
***
Skra Częstochowa jest jedną z najgorszych drużyn ligi. Jak do tej pory częstochowianie zajmują 17. miejsce z dorobkiem 15. punktów. Bilans bramkowy gospodarzy wynosi 20:40, a więc nie powala. Jednakże, żeby uświadomić sobie, iż wcale nie będzie to taki ,,spacerek” jak na pierwszy rzut oka może się wydawać, należy wziąć pod uwagę ujemne punkty Skry. Gdyby dodać odjęte 8. punktów do aktualnego konta klubu z Częstochowy wyszło by nam, iż ekipa Dariusza Rolaka plasowała, by się aktualnie na 13. miejscu w tabeli ligowej. Więc tuż za Wisłą Puławy, które również odjęto punkty, a mimo to są bardzo niewygodnym rywalem. Ostatnim spotkaniem, w którym brała udział Skra miało miejsce w Grodzisku Mazowieckim, gdzie Częstochowianie polegli 3:0 z tamtejszą Pogonią. Wartą odnotowania rzeczą jest fakt, iż Skra w meczach u siebie potrafi spłatać prawdziwe figle lepszym drużynom. Przekonały się o tym między innymi Chojniczanka, Resovia, czy KKS Kalisz, które wywiozły z ulicy Loretańskiej maksymalnie punkt.
Sędzia jutrzejszego spotkania będzie Tomasz Musiał, który pierwszy raz od blisko dwóch lat po sędziuje jakikolwiek mecz ,,Góralom” Musiałowi na liniach asystować będą Jakub Szkutnik oraz Jakub Konicki, a rolę sędziego technicznego będzie pełnić Maciej Górski.
Przewidywane składy
Skra Częstochowa: Kramarz – Leśniak-Paduch – Estigarribia – Okusami – Kaczorowski – Kołodziejczyk – Guilherme – Wacławek – Szywacz – Garcia – Los
Podbeskidzie Bielsko-Biała: Forenc – Willman – Osyra – Majsterek – Gach – Urynowicz – Kizyma – Szumilas – Górski – Klisiewicz – Zając