
(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Podbeskidzie zaczęło sezon w sposób dość chaotyczny. Porażka otwarcia, potem solidne lanie w Stalowej Woli – aż 2:5. Potem było zwycięstwo w Pucharze Polski, bezbarwny remis i skromne zwycięstwo, dzięki czemu wyszła seria czterech meczów bez przegranej. Jednak liczbę meczów bez porażki można uznać za dość nie napawającą optymizmem– bo gra nadal nie daje dużego spokoju. Bielszczanie mają ogromny problem ze skutecznością. Naprawdę trudno im stworzyć coś konstruktywnego i potem to wykorzystać. W ofensywie brakuje pomysłu, a każdy gol to duży wysiłek. A płynność gry? Raczej nie ma tu czego podziwiać – za dużo w tym wciąż chaosu, brak stabilności.
Hutnik w tym czasie radzi sobie znacznie ciekawiej. Lepiej punktuje, wygląda na drużynę bardziej zwartą i klarowną w działaniu. Ich wyniki mówią, że wiedzą, jak punktować, także na wyjazdach. Dla Podbeskidzia sobotni mecz staje się naprawdę ważnym sprawdzianem. Seria bez porażki to jeden plus, ale styl – to zupełnie inna historia. Jeśli bielszczanie chcą realnie liczyć się w walce o coś więcej niż środek tabeli, muszą zacząć w końcu grać konkretnie. Hutnik przyjedzie do nich pewien swoich atutów – ofensywnie lepiej zorganizowany i skuteczniejszy. To więc spotkanie na przełamanie jakościowe. Czas pokazać, czy Podbeskidzie potrafi wreszcie przejść od „jakoś nie przegrywamy” do „gramy tak, żeby wygrywać”.
Jak dotąd Podbeskidzie z ekipą Hutnika mierzyło się zaledwie dwa razy. Wszystkie te spotkania miały miejsce w poprzednim sezonie i wynikały z bardzo dobrej formy Górali, którzy do końca bili się o awans. Bilans bramkowy naszej drużyny przeciwko zespołowi bez Suchych Stawów wynosi 5:1. Warto przypomnieć, że są to jedynie mecze oficjalne. W spotkaniach sparingowych mierzyliśmy się z Hutnikiem sześciokrotnie i pięć razy byliśmy od nich lepsi.
Sobotnie spotkanie poprowadzi 36-letni Maciej Pełka z Poznania. Będzie to jego pierwsze w karierze starcie z udziałem Podbeskidzia. Na liniach pomagać mu będą Mariusz Borkowski i Szymon Filip, a funkcję arbitra technicznego pełnić będzie Maciej Filip.