
Oceny po meczu Podbeskidzie – Hutnik
Wracamy jeszcze na chwilę do wczorajszego meczu Podbeskidzia Bielsko-Biała z Hutnikiem Kraków. Górale pokonali zespół z Nowej Huty 2:0 i do tego zaprezentowali bardzo dobry styl, praktycznie niwelując wszelkie akcje gospodarzy i do tego mają absolutną przewagę w liczbie wykreowanych sytuacji strzeleckich. Mówiąc szczerze, mogło być nawet 3:0, lub 4:0. Niemniej dobry występ zanotowało wielu graczy i to ma swoje odzwierciedlenie w notach.
Te wystawiliśmy za całokształt spotkania w skali od 1-10, przy czym wyjściową jest nota pięć.
Krystian Wieczorek – [7] – Nie ma co ukrywać, to był dobry mecz naszego młodego bramkarza. Debiut w ligowym starciu, drugie spotkanie w tym sezonie w pierwszym zespole. Drugie czyste konto w podstawowym czasie gry. Trudno ocenić go jednak na wyższą ocenę, bowiem nie miał po prostu okazji, żeby mocniej się wykazać, choć dwukrotnie, gdy zmuszany był do interwencji radził sobie perfekcyjnie.
Michał Willmann – [8] – W tym meczu nasz prawy obrońca popisał się jedną bardzo dobrą, ale być może kluczową na przestrzeni całego meczu interwencją. W końcówce spotkania praktycznie z linii bramkowej wybił piłkę i tym samym uratował zespół przed stratą gola. Poza tym kilkukrotnie – tak, jak ma to w zwyczaju – szarpnął do przodu i dawał sobie radę w pojedynkach z rywalami.
Marcin Biernat – [7] – To był do bólu poprawny mecz naszego kapitana i trudno wskazać coś szczególnego. Tak, jak cały blok defensywny mądrze się ustawiał i przesuwał. Neutralizował najmocniejsze ogniwa Hutnika i pewnie radził sobie w wyprowadzeniu piłki.
Jan Majsterek – [7] – W przypadku naszego drugiego stopera sprawa ma się bardzo podobnie. Z tym, że popularny „Majster” nieco więcej strzałów blokował i musiał natrudzić się w walce z rywalami. Poza tym jednak tak, jak w przypadku Biernata bardzo dobre zawody.
Kacper Gach – [8] – Przede wszystkim gol na 2:0. To jego uderzenie – choć z lekkim rykoszetem – zadecydowało o wygraniu tego meczu. Poza tym w obronie praktycznie bez błędów, co w jego przypadku nie jest takie oczywiste. Trzeba przyznać, że ostatnie mecze „Gaszka” to dobra forma i pokazał to również na Suchych Stawach.
Paweł Czajkowski – [7] – Dobry, spokojny występ popularnego „Czajki”. Uwagę należy zwrócić na jego strzał z pierwszej połowy. Uderzenie z dystansu było dobre techniczne, finezyjne, ale dobrze obronił je bramkarz rywala. Może trochę przestanie zaatakował rywala, w efekcie czego dostał żółtą kartkę.
Mateusz Kizyma – [7] – Miał jedną bardzo dobrą ofensywną akcję, gdzie popędził z piłką przez pół boiska i oddał groźny strzał. Poza tym dobry w destrukcji, dobrze wspomagał partnerów obronie i ataku.
Bartosz Florek – [5] – Bardzo anonimowy występ naszego skrzydłowego. Trudno powiedzieć o nim cokolwiek dobrego. Właściwie nawiązał do swojej formy sprzed kilku tygodni. Dziwić może tylko tak późna zmiana.
Linus Ronnberg – [7] – Poprawny mecz Fina, bez rewelacji, ale też bez błędów. Miał jedną okazję, którą powinien zamienić na gola, ale strzelił niecelnie. Ładnie przyjął i opanował piłkę, obrócił się z rywalem na plecach, ale strzał pozostawiał wiele do życzenia.
Lionel Abate – [9] – Absolutnie najlepszy gracz TSP tego dnia. Wielokrotnie swoimi akcjami napędzał kontry i ofensywne elementy gry Górali. Podobnie jak Lucjan Klisiewicz sporo walczył z rywalami i mocno dał się im we znaki. Mecz ten mógł zakończyć nawet z golem, ale mimo wszystko należy docenić jego ogromny wkład dla zespołu. Widać, że służy mu pozycja numer „10”.
Lucjan Klisiewcz – [7] – Zdobył otwierającego gola, ale poza tym zmarnował przynajmniej dwie dobre okazje strzeleckie, więc de facto powinien zakończyć spotkanie przynajmniej z dubletem. Warto jednak docenić kapitalne wyjście w powietrze przy golu oraz ogrom ciężkiej pracy, którą wykonał dla zespołu. Rozbijał obrońców rywala, walczył z nimi fizycznie, pressował. To był dobry mecz Lucjana, ale pozostaje niedosyt.
Zobacz także: Trzecie zwycięstwo z rzędu na wyjeździe, Podbeskidzie ogrywa Hutnika