Krzysztof Przeradzki nie jest już prezesem Podbeskidzia – do jego rezygnacji doszło we wtorek w trakcie posiedzenia rady nadzorczej. Ogłoszony zostanie konkurs na prezesa, a tymczasowo klubem pokieruje Michał Miąc.
Zapowiadane od dwóch tygodni posiedzenie rady nadzorczej rozpoczęło się we wtorek po południu i było bardzo burzliwe. Najpierw prezes Krzysztof Przeradzki podjął decyzję o powołaniu prokurenta spółki, którym został dotychczasowy dyrektor zarządzający Michał Miąc. Następnie sam złożył rezygnację, a gdyby tego nie zrobił, zostałby odwołany przez radę nadzorczą. Tym samym tymczasowo obowiązki szefa spółki przejął Michał Miąc.
Rada nadzorcza podjęła także uchwałę o ogłoszeniu konkursu na stanowisko prezesa Podbeskidzia. Kandydaci oferty będą mogli składać do 15 listopada, nazwisko nowego sternika ma być znane najpóźniej pod koniec miesiąca.
Przeradzki prezesem Podbeskidzia był od grudnia 2023 roku, gdy na stanowisku zastąpił Bogdana Kłysa. Pod jego wodzą klub spadł do drugiej ligi i wciąż ma problemy z płynnością finansową. W ostatnich tygodniach, po chuligańskich ekscesach na trybunach w trakcie derbów Bielska-Białej, kibice zarządzili bojkot domowych spotkań i zbierali podpisy pod petycję w sprawie jego odwołania. Dokument trafił w zeszłym tygodniu na biurko prezydenta Jarosława Klimaszewskiego.
(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Czytaj więcej: Sytuacji nie uzdrowił, walczył niemal ze wszystkimi. Był najgorszym prezesem w historii klubu?