
Kandydatów już jest dwóch, kolejni czekają w blokach
Kilka dni temu rada nadzorcza Podbeskidzia Bielsko-Biała zdecydowała się ogłosić konkurs na nowego prezesa zarządu spółki. To następstwo odejścia z klubu Krzysztofa Przeradzkiego, który w atmosferze skandalu oraz w popłochu (dosłownie!) opuszczał biura przy Rychlińskiego. Przedstawiciele akcjonariuszy przedstawili szczegółowy szereg wymagań, którymi cechować musi się nowy sternik TSP. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.
Do momentu wyłonienia nowego prezesa, spółką zarządza prokurent, Michał Miąc. Wielu kibiców zadaje sobie jednak pytanie kto i kiedy zostanie ogłoszony oficjalnym sternikiem Podbeskidzia. Odpowiedź na to pierwsze pytanie jest bardzo prosta. Nowy szef Górali do swojego biura oficjalnie wprowadzić ma się na początku grudnia. Będzie to tuż po zakończonej rundzie jesiennej (ostatni mecz odbędzie się z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 24 listopada).
Jednak ta druga kwestia jest nieco bardziej rozbudowana. Według informacji do których dotarł portal To My Górale, obecnie pewne są dwie kandydatury. Na pewno do walki o fotel prezesa TS Podbeskidzie S.A. stanie Bartosz Sarnowski. Radca prawny zarządzał w swojej karierze już dwoma klubami z PKO Ekstraklasy: Lechią Gdańsk oraz Górnikiem Zabrze. Jak słyszymy, jego kandydatura jest bardzo mocna i absolutnie poważnie rozważana w ratuszu. On sam w rozmowie z „bielsko.biala.pl” potwierdził te doniesienia.
Druga pewna osoba to Michał Miąc. Obecny prokurent spółki oraz wieloletni pracownik również ma zgłaszać swoje aspiracje i także złoży – mówiąc kolokwialnie – swoje papiery na biurku wiceprezydenta Piotra Kuci. W jego przypadku kluczowe mogą okazać się jednak najbliższe dni i tygodnie. Praca wykonana do końca listopada może zaważyć na jego szansach, które wcale małe nie są, bowiem jest grono osób wewnątrz klubu, które mocno optują za jego osobą.
Kto jeszcze może wystartować w konkursie? Nieoficjalnie mówi się, że kilka kolejnych osób także ma zamiar złożyć swoje CV na biurku szefa rady nadzorczej. Gdy zagłębiamy się jednak w konkret, rozmowy się ucinają.
(foto: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Czytaj więcej: Błąd sędziego wypaczył wynik spotkania Podbeskidzie Bielsko-Biała 0-1 KKS Kalisz