
(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Jesteśmy w połowie sezonu, a więc to dobry czas na krótkie podsumowanie rundy jesiennej w liczbach
Najważniejszą informacją jest miejsce w tabeli i liczba punktów, Podbeskidzie zajmuje 10. pozycję z 22 punktami. Na pewno jest to zawód dla sporej części kibiców, którzy w naszym typerze przed sezonem obstawiali minimum baraże o awans do 1. ligi.
Trzeba jednak przyznać, że drużyna potrzebowała czasu na zgranie po praktycznie pełnej wymianie kadry w stosunku do poprzedniego sezonu. Świadczą o tym wynik pierwszych pięciu kolejek. Na otwarcie sezonu „Górale” zanotowali trzy remisy i dwie porażki. Z czasem było już jednak lepiej. W kolejkach od 13. do 17. odnieśli w sumie cztery zwycięstwa i zaznali tylko raz smaku porażki.
Podbeskidzie zdobyło w tym sezonie ligowym 21 bramek co daje 12 miejsce wśród drużyn Betclic 2. ligi, straciło jednak także 21 bramek co oznacza 6. pozycję pod względem najmniejszej liczby straconych goli. W spotkaniach u siebie „Górale” zdobyli łącznie 12 punktów (3 zwycięstwa, 3 remisy, 3 porażki), a z delegacji przywieźli w sumie 10 oczek (3 zwycięstwa, 1 remis, 4 porażki).
Najlepszym strzelcem drużyny Krzysztofa Brede jest Linus Ronnberg z czterema bramkami na koncie. Tuż za jego plecami z dorobkiem trzech goli widnieją: Lionel Abate, Lucjan Klisiewicz i Marcin Biernat. W każdym spotkaniu wystąpili dotychczas tylko nasz skrzydłowy z Finlandii oraz Paweł Czajkowski (to się zmieni w następnej kolejce, gdyż pauzuje za cztery żółte kartki), a 16 spotkań rozegranych mają Konrad Forenc i Michał Willmann. To oni są także liderami jeśli chodzi o liczbę minut spędzonych na boisku. Nasz bramkarz ma ich 1440, a prawy obrońca 1392. Ponad 1200 rozegranych minut mają jeszcze Marcin Biernat oraz Kornel Osyra.
Jeśli chodzi o żółte kartki zdecydowanie wyróżniają się tutaj Marcin Biernat (8) i Michał Willmann (7). Co więcej, aż czterech piłkarzy otrzymało w tej rundzie czerwone kartki, byli to: Bartosz Bieroński, Daniel Dziwniel, Jan Majsterek i Michał Willmann.
(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)