
Miałem wczoraj okazję skomentować spotkanie, z racji braku transmisji w TVP postaram się wam przybliżyć piłkarzy w tym spotkaniu, których bym wyróżnił, a także którzy zawiedli.
Trzech najlepszych piłkarzy:
Krystian Wieczorek – Zdecydowanie wczoraj był bardzo pewnym punktem drużyny, miał dużo więcej pracy niż w ostatnim spotkaniu z Hutnikiem, zanotował kilka interwencji, gdzie musiał szybko zareagować, obronił strzał, który leciał tuż pod poprzeczkę w końcówce 1. połowy, wybronił w 2. części gry, groźny strzał przy słupku, a także uderzenie z kilku metrów Kordykiewicza, większość jego długich piłek zagrywanych przede wszystkim do Klisiewicza była celna.
Michał Willmann – Kolejny dobry występ naszego młodzieżowca, jak zwykle dużo się angażował w akcje ofensywne, w 1. połowie miał duża szansę na zdobycie bramki po świetnym podaniu od Kizymy, niestety zdecydował się na podanie, które zostało przecięte, później ponownie zerwał się obrońcom po zagraniu od Biernata i to po jego dograniu w pole karne bramkę zdobył Florek, w 2 drugiej połowie także zaliczył kilka ofensywnych wejść, ale też bardzo dobrze wyglądał w obronie, gdzie często w sytuacjach 1 na 1 radził sobie bez problemu z rywalami
Bartosz Florek – w 3. minucie został bezpardonowo sfaulowany przez Mruka, był często wyzywany z trybun, ale dawał sobie z tym radę, zdecydowanie to nasza prawa strona i akcje Willmanna i Florka zapewniały zagrożenie w 1. połowie pod bramką Olimpii, dobrze się odnalazł w polu karnym i strzelił bramkę, w 2. połowie także starał się stwarzać zagrożenie, nie wykorzystał od razu świetnej okazji w 46 minucie, ale dalej pokazywał, że potrafi wygrywać pojedynki 1 na 1 i stwarzać zagrożenie pod bramką rywala.
Trzech piłkarzy, którzy mnie zawiedli:
Kacper Gach – było to jego najsłabsze spotkanie w ostatnim czasie, stracił kilka piłek z których Olimpia stworzyła sobie groźne okazje, przede wszystkim w 2. połowie gdy na 20 metrów przed własną bramką pozwolił na odebranie piłki co stworzyło 100% okazję dla gospodarzy na zdobycie bramki, w ofensywnie nie był aż tak widoczny jak Willmann, miał doskonałą sytuację w końcówce by dograć piłkę w pole karne, ale jego podanie zostało przecięte
Jaka Kolenc – zdecydowanie najmniej wyróżniający się z trójki piłkarzy grających w środku pola, zaskakująco jak dla mnie często był ustawiony wyżej niż Abate czy Kizyma, w ofensywie był niewidoczny, w obronie nie popełnił jakiś większych błędów, ale jego interwencje też nie przerywały ataków gospodarzy, dla mnie bezbarwny występ i dziwiłem się, że nie został wcześniej zmieniony
Linus Ronnberg – kolejne jego spotkanie wyjazdowe, gdzie nie notuje dobrego występu, nie wyróżniał się zbytnio w 1. połowie, w 2. części gry poprawił się i jego postawa na boisku sprawiała więcej problemów rywalom, niestety nie było z tego konkretów, raz był blisko w polu karnym bym umieścić piłkę w bramce, ale uprzedził go obrońca
(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Zobacz także: Liczbowe podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu Podbeskidzia