
(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Kamil Binda, jedna z najważniejszych postaci w Podbeskidziu, odchodzi z klubu! Wiemy, co dalej planuje
Kamil Binda to bez dwóch zdań jedna z najbardziej rozpoznawalnych w Podbeskidziu Bielsko-Biała osób. Przez ponad osiem lat pracy w klubie dał się zapamiętać jako niezwykle zaangażowana, ważna i działająca z najlepszą wiedzą dla drużyny oraz całej spółki osoba. W tym czasie pełnił szereg funkcji, od pracy w dziale prasowym, marketingu aż po ostatnie zajęcie, tworzenie wspólnie z Michałem Miącem działu sportowego. To właśnie oni byli odpowiedzialni za letnie transfery klubu. Binda swoją decyzją podzielił się w mediach społecznościowych, gdzie szeroko opisał odejście z Podbeskidzia.
– Z bólem serca, ale i głęboką nadzieją chciałbym poinformować, że dzisiaj, po ponad 8 latach pracy kończy się moja przygoda w klubie z Bielska-Białej. Każdy dzień spędzony tutaj był wspaniałym doświadczeniem piłkarskiego świata, odkrywaniem własnych zdolności oraz fascynujących przyjaźni, które niegdyś rozpoczęte pozostaną ze mną do końca życia. Od początku, najpierw w dziale prasowym, a później sportowym dawałem z siebie wszystko, aby klub ten mógł zajmować miejsce na które zasługuje i być dumą tego miasta. Przeżyłem tutaj zarówno momenty wielkich zwycięstw, jak i gorycz porażki. Moja postawa wynika z tego, że oprócz bycia pracownikiem to byłem i na zawsze pozostanę wiernym kibicem Podbeskidzia. Nie sposób wymienić wszystkich którym chciałbym podziękować, dlatego pozwólcie, że zrobię to w ten zbiorczy sposób: Drodzy przyjaciele, pracownicy i kibice – DZIĘKUJĘ! Wierzę, że Podbeskidzie zostawiam dzisiaj w dobrych rękach, a sam nie mówię żegnaj, ale DO ZOBACZENIA!
Z nieoficjalnych informacji do których dotarliśmy wynika, że odejście Kamila Bindy związane jest z propozycją pracy w wyższej lidze.
(Foto: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)