
Przedstawiamy sylwetkę nowego sternika Podbeskidzia!
Michał Miąc to 36-letni bielszczanin, który ukończył Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach. Z klubem związany jest nieprzerwanie od 2011 roku. Przeszedł po wszystkich szczeblach struktury spółki.
Dla wielu to postać anonimowa. Michał Miąc do klubu trafił w trakcie studiów. Można stwierdzić, że przy Rychlińskiego spędził całe swoje zawodowe życie. W tym czasie zdobywał doświadczenie w zakresie funkcjonowania organizacji sportowych. Rozpoczynał pracę w dziale sportowym, pierwotnie piastując stanowisko specjalisty ds. sportowych. Następnie przeszedł po wszystkich szczeblach w strukturze organizacyjnej klubu, pełniąc obowiązki kolejno:
- kierownika działu sportowo-organizacyjnego (2013 – 2020),
- dyrektora ds. administracji sportowej (2020 – 2024),
- dyrektora zarządzającego (od 2024).
Uczestniczył w procesie transferowym od strony formalnej przeprowadzając kilkaset transferów krajowych i międzynarodowych (negocjacje transferowe z klubami takimi jak FC Brugge, MSK Żilina, Sparta Praga) oraz sprofesjonalizował funkcjonowanie działu. Zna wszystkie tajemnice spółki. Współpracował i zbierał doświadczenie od sześciu prezesów, wielu trenerów ora kilku dyrektorów sportowych pracujących w klubie w lepszych i gorszych momentach.
(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Czytaj więcej: Sytuacji nie uzdrowił, walczył niemal ze wszystkimi. Był najgorszym prezesem w historii klubu?