(Fot: Szymon Jaszczurowski, tspodbeskidzie.pl)
Podbeskidzie przegrywa 3:0 ze Stalą Rzeszów w 1 rundzie Puchar Polski.
Podbeskidzie od początku zaatakowało gospodarzy, ale to pierwszą dobrą okazję mieli piłkarze Stali, a dokładnie to Brzęk, ale jego uderzenie w 5 minucie z narożnika pola karnego na szczęście ominęło bramkę „Górali”.
W 16 minucie dobra, szybka akcja gospodarzy, Majsterek źle główkuje, dwa podania i uderzenie Salamona na szczęście wprost w Brańczyka.
Podbeskidzie stworzyło niezłą okazję dopiero w 27 minucie, Martosz jednak zamiast na uderzenie zdecydował się szukać lepszej pozycji i wygonił się pod linię końcową i uderzył w boczną siatkę.
W 33 minucie Martosz wpada w pole karne i upada, wydaje się, że mógł być zahaczony, ale sędzia nie gwiżdże faulu, z powtórki jednak dosyć oddalonej wydaje się, że powinien być rzut karny.
5 minut później znakomite dośrodkowanie z rzutu wolnego Takaca do Shikavki, ale nasz napastnik źle uderzył i piłka wyraźnie ominęła bramkę strzeżoną przez Kozioła.
Na początku drugiej połowy oba zespoły rzuciły się do ataków, najpierw strzał Słomki minimalnie ominął bramkę gospodarzy, a chwilę później Wolski dobrze przymierzył i uderzył z pola karnego, ale piłka trafiła w naszych obrońców. Chwilę później Takac uderzał mocno z boku pola karnego, ale czujny w bramce był Kozioł i dobrze interweniował. Wydaje się, że przez jakieś 10 minut drugiej połowy działo się już tyle co w całej pierwszej.
W 65 minucie ponownie próbował Słowak, ale kolejny raz dobrze ustawiony był Kozioł i spokojnie złapał piłkę.
3 minuty później znakomitą okazję miał Musik, znalazł się w dobrej pozycji w polu karnym i uderzył precyzyjnie przy słupka, ale dobrze interweniował Brańczyk.
W 71 minucie mamy pierwszą bramkę, szybka kontra Stali, Majsterek z Sewerzyńskim się zderzyli, Gach nie zdążył skutecznie interweniować i sytuację sam na sam wykorzystał Pukała. 3 minuty później mamy 2:0, pogubiła się całkowicie linia obrony Podbeskidzia, wsześniej piłkę stracił Shikavka i bez szans był Brańczyk przy strzale Pukały.
W 81 minucie mamy hat-trick Pukały po fenomenalnym uderzeniu z narożnika boiska w okienko.
Stal: Kozioł – Thiede, Krasouski, Machura, Rittmueller- Masiak (64′ Pukała), Madej (59′ Goss), Brzęk, Listkowski (59′ Kaczor), Wolski (64′ Kukułka) – Salamon (59′ Musik)
TSP: Brańczyk – Sochań, Majsterek, Gach – Martosz, Słomka, Iwańczyk (69′ Sewerzyński), Takac (69′ Urynowicz), Hirosawa (76′ Pietraszkiewicz) – K. Twardosz (64′ Sitek), Shikavka
Bramki: Pukała x3
Kartki: Masiak, Krasouski, Theide, Brzęk, Kukułka
NOTY (skala 1-10):
Brańczyk (4), Majsterek (1), Sochań (3), Gach (2), Martosz (5), Słomka (4), Iwańczyk (3), Takac (4), Hirosawa (4), K. Twardosz (3), Shikavka (1), Sitek (4), Urynowicz (4), Sewerzyński (3), Pietraszkiewicz – grał zbyt krótko