Dwie fuzje trzech klubów
Za datę powstania klubu uznaje się 11 lipca 1997 roku*, gdy doszło do fuzji BBTS Włókniarz i DKS-u Inter Ceramed Komorowice (kilka dni wcześniej doszło do połączenia DKS-u Ceramed Komorowice i Interu Bielsko-Biała). W wyniku fuzji zespół przystąpił do rozgrywek w V lidze pod nazwą BBTS Ceramed Komorowice, było to miejsce przysługujące BBTS Włókniarz, rezerwy w A klasie (w miejsce Interu), a wycofany z C klasy został DKS. Prezesem został Marian Antonik, wiceprezesami: Andrzej Wysogląd z DKS i Czesław Biskup działający w BBTS. Zarząd uzupełniał Alfred Jenkner (BBTS) i Bogdan Kumorek (Inter). Trenerem został Zdzisław Byrdy, który pracował w Interze, a w kadrze klubu znalazło się 16 piłkarzy BBTS, pięciu DKS-u i jeden z Interu. Wśród nich byli m.in. Marek Sokołowski czy Marek Móll.
W pierwszym meczu po fuzji BBTS zremisował z Babią Górą Sucha Beskidzka (1:1), a po pierwsze, historyczne zwycięstwo, sięgnął w 3. kolejce pokonując Hejnał Kęty (5:2). Ligę zakończył na 2. miejscu z dorobkiem 55 punktów (awans wywalczył Garbarz Zambrzyce). Drugi sezon w okręgówce był bardziej udany, na co wpływ miało pozyskanie m.in. Grzegorza Więzika i Krzysztofa Zagórskiego. BBTS gromił rywali (aż 11:0 pokonał Metal Węgierska Górka) i zakończył sezon z dorobkiem 94 punktów (30 wygranych i cztery remisy) i imponującym bilansem 131-20.
Ostatnie derby wiosną 2000 roku
W sezonie 99/00 klub rywalizował w IV lidze bielsko-częstochowsko-katowickiej. Już po dwóch kolejkach miał komplet punktów, imponujący bilans 15:0 i pewnie mknął po kolejny awans. Na wiosnę po raz ostatni gra derby z BKS Stal – BBTS wysoko rozbija rywala zza miedzy (5:0, hat-trick Jarosława Bujoka) i przez długie lata będzie udowadniać, kto rządzi w mieście. Sezon kończy ponownie na 1. miejscu w lidze z dorobkiem 90 punktów. Kolejny sezon w III lidze grupie śląskiej nie był tak udany. Po trzech pierwszych kolejkach BBTS ma tylko punkt i z biegiem rundy mozolnie zbiera się do odrabiania strat. Ligę kończy na trzecim miejscu z dorobkiem 82 punktów. Na zaplecze ekstraklasy awansuje odwieczny rywal – Szczakowianka Jaworzno (93 punkty). Druga jest Miedź Legnica (85 punktów).
Upragnionym awansem do dawnej II ligi (dziś I liga) kończy się kampania 01/02, choć już na starcie rozgrywek w niecodziennych okolicznościach zwolniony został trener Albin Wira (stało się to po trzech wygranych i dwóch remisach), a do Bielska-Białej powraca Wojciech Borecki. BBTS pod jego wodzą jest głównym faworytem rozgrywek i promocję na wyższy szczebel wywalczył na kilka kolejek przed końcem sezonu. Piłkarze pewni awansu na mecz z Miedzią wyszli w ufarbowanych w barwach klubu włosach z rzymską cyfrą II symbolizującą ligę, do której awansowali.
Piłkę dostarczył helikopter
Debiut na szczeblu centralny miał miejsce 6 sierpnia 2002 roku w zremisowanym bezbramkowo meczu z Tłokami Gorzyce. Na trybunach pojawiło się 6 000 kibiców, a piłka, którą rozegrano spotkanie, dostarczył helikopter. „Górale” pierwsze zwycięstwo na zapleczu ekstraklasy odniósł dopiero w piątej kolejce, gdy w meczu u siebie pokonał Hetmana Zamość (3:2). Pierwszy sezon w II lidze klub zakończył na 12. miejscu. W kolejnej kampanii drużyna zajęła 7. miejsce w lidze, a klubowym działaczom zamarzyła się ekstraklasa. Latem 2004 roku trenerem został Jan Żurek, który rok wcześniej świętował z GKS-em Katowice trzecie miejsce w ekstraklasie. Do klubu trafili tacy piłkarzy jak byłego króla strzelców ekstraklasy Adam Kompała, kilkukrotnych mistrzów Polski – Grzegorza Patera i Daniela Dubickiego, czy Paweł Sibik, który w 2002 roku był w kadrze Polski na mistrzostwach świata w Korei i Japonii.
Los Galacticos – jak mawiało się na bielską drużynę – zawiedli oczekiwania. Sezon zakończyli na 5. miejscu, a klub popadł w tarapaty finansowe. Z zaciągu gwiazd został tylko Grzegorz Pater, a klub odmłodził kadrę i sprowadził m.in. Dariusza Kołodzieja. Podbeskidzie do samego końca walczyło o utrzymanie i w barażu mierzyło się z Pelikanem Łowicz. W pierwszym meczu padł remis (1:1), a rewanżowe spotkanie przy Rychlińskiego było najbardziej dramatycznym w całej historii klubu. Na kwadrans przed końcem, przy stanie 2:2, rzut karny sprokurował Łukasz Merda. Po chwili naprawił swój błąd, a pięknego gola z rzutu wolnego zdobył Kołodziej. Pelikan zaryzykował, a gospodarze kontrowali dokładając dwa gole (5:2). Klub od spadku dzieliły minuty i kto wie, jak potoczyłby się losy klubu, gdyby Merda nie obronił karnego. Pogrążone w długach Podbeskidzie spadłoby z II ligi, a klub zapewne zaczynałby od zera.
Historyczny awans i półfinał Pucharu Polski
W sezonie 06/07 drużyna wciąż broniła się przed spadkiem. Latem 2007 roku sprowadzono Marcina Brosza – obiecującego trenera Koszarawy Żywiec. Postawiono na piłkarzy z regionu, w tym napastnika Mateja Matusa czy obrońcę Juraja Dancika. Gdyby nie ujemne punkty, które były karą za udział w aferze korupcyjnej, klub już latem 2008 roku awansowałby do ekstraklasy. W kolejnej kampanii Podbeskidzie zajeło 4. lokatę tracąc dwa punkty do miejsca dającego awans. Po słabych wynikach jesienią 2009 roku odsunięty od prowadzenia zespołu został Brosz, a pod Klimczok trafił Robert Kasperczyk. Do samego końca trwała walka o utrzymanie, a po jednym z domowych spotkań trener schodził do szatni osłaniany tarczami ochroniarzy. Nikt nie podejrzewał, co wydarzy się w kolejnym sezonie.
Latem do solidnej defensywy na czele z Richardem Zajacem i Bartłomiejem Koniecznym dołączyli napastnicy – Adam Cieśliński i Robert Demjan. Zespół od początku sezonu gromił kolejnych rywali (m.in. wyjazdowe 6:1 z GKS-em Katowice). Zimą do klubu powraca Marek Sokołowski, a klub do świetnych występów w lidze dokłada wygrany ćwierćfinał Pucharu Polski z Wisłą Kraków i ostatecznie przegraną batalię o finał z Lechem Poznań. W czerwcu miasto fetuje historyczny awans – piłkarze jadą odkrytym autobusem na plac Ratuszowy, gdzie trwa zabawa.
Historyczna wygrana na Legii
W przerwie z pomocą kibiców trwała walka o dostosowanie Stadionu Miejskiego w Bielsku-Białej do wymogów licencyjnych. W pierwszym meczu w ekstraklasie Podbeskidzie zremisowało z Jagiellonią Białystok (2:2), a pierwsza wygrana przyszła w 6. kolejce w wyjazdowym meczu z Legią Warszawa (2:1). Drużyna sezon zakończyła na 12. miejscu zapewniając sobie spokojne utrzymanie. W kolejnym roku tak łatwo już nie było. Po serii słabych wyników odszedł trener Kasperczyk. W kilku spotkaniach klub prowadził najpierw Marcin Sasal, potem Dariusz Kubicki, aż prezes Wojciech Borecki postawił na Czesława Michniewicza. Ten wraz z zespołem dokonał cudu (na półmetku sezonu drużyna miała 6 punktów) i utrzymał Podbeskidzie w ekstraklasie. Królem strzelców rozgrywek został Robert Demjan.
W dwóch kolejnych sezonach Podbeskidzie nawiązywało do swoich najlepszych czasów. Pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego w kampanii 2013/14 zajęło najwyższe w swojej historii 10. miejsce w ekstraklasie, a rok później znów zagrało w półfinale Pucharu Polski. Po sezonie prezes Borecki podjął niezrozumiałą decyzję o rozstaniu z Ojrzyńskim. Ponownie sprowadził Kubickiego, a potem postawił na Roberta Podolińskiego. Klub przy tzw. zielonym stoliku został okradziony z awansu do grupy mistrzowskiej, a potem zdobył tylko punkt w siedmiu meczach i spadł z ekstraklasy.
Powrót i błyskawiczny spadek z elity
Zapowiedzi szybkiego powrotu do ekstraklasy okazały się mrzonką. Klub pod rządami Tomasza Mikołajki popadł w poważne długi i w żadnym z dwóch sezonów nawet nie zbliżył się do miejsc dających awans. Sytuacja zmienił się dopiero po przyjściu do klubu trenera Krzysztofa Bredego. W sezonie 18/19 klub zajął 6. pozycję w lidze, a latem do klubu sprowadzono takich piłkarzy jak Kornel Osyra, Tomasz Nowak, Rafał Figiel czy Karol Danielak. Drużyna grająca ofensywny futbol przyciągała na trybuny tłumy kibiców. Na koniec sezonu zespół zajął 2. miejsce w lidze i znów świętował awans do ekstraklasy z której spadała tylko jedna drużyna. Podbeskidzie uważane za najmocniejszego z beniaminków kompletnie rozczarowało. Zimą ratować sytację miał Kasperczyk, ale klub spadł z ligi.
Po spadku w klubie snuto wizję o trzyletnim planie powrotu do ekstraklasy. W tym celu zatrudniono dyrektora sportowego Łukasza Piworowicza, który do klubu sprowadził piłkarzy o nietuzinkowych umiejętnościach, którzy w kluczowych momentach zawodzili jako zespół. Po dwóch sezonach, w których Podbeskidzie nie zdołało awansować nawet do baraży o awans, doszło do kolejnej rewolucji. Latem 2023 roku postawiono m.in. na kilku piłkarzy zza południowej granicy, za co odpowiadali Sławomir Cienciała i Marek Sokołowski. Słaby początek sezonu i ciągłe rotacje na ławce trenerskiej spowodowały, że klub pogrążył się w permanentnym kryzysie i zamiast po trzech latach wrócić do elity, zakończył trwający 22 lata okres gry na dwóch najwyższych szczeblach rozgrywkowych.
Dopłenić formalności, trzech założycieli
Spółka założona została pod koniec czerwca 2011 rok i był to wymóg, by po wywalczeniu awansu na boisku zadebiutować w ekstraklasie. Założycielami spółki było stowarzyszenie TS Podbeskidzie (dotychczasowy właściciel klubu), które objęło 74 proc. akcji, Murapol SA z 25-procentowym akcjonariatem oraz gmina Bielska-Biała, która objęła 1 proc. akcji (miasto ma być gwarantem m.in. nazwy klubu). Kapitał zakładowy spółki określono na 100 tys. zł.
Pod koniec 2012 roku wszystkie akcje od stowarzyszenia TS Podbeskidzie za kwotę 74 tys. zł (1 000 zł za akcję) nabyła gmina Bielsko-Biała, która tym samym stała się większościowym akcjonariuszem spółki (kontrolując łącznie 75 proc. kapitału). Dwa lata później swój udział w kapitale klubu z 25 do 35 proc. zwiększył Murapol. Powiększony został równocześnie zarząd klubu o osobę wiceprezesa Jarosława Matusiaka, ale w 2015 roku doszło do poważnego kryzysu w relacjach z gminą. Ich efektem było wycofanie się dewelopera, który w 2017 roku zbył swoje wszystkie akcje na rzecz Edwarda Łukosza, a dokładniej spółki Polskie Mięso i Wędliny Łukosz. Taki stan w kapitale spółki trwał do października 2024 roku, gdy w drodze emisji nowych akcji współwłaścicielem klubu została Grupa TOBI.
* – ultrasi za datę powstania klubu uznają 1995 roku, gdy powstał DKS Komorowice. Dla innych Podbeskidzie jest kontynuatorem tradycji BBTS – sekcja piłkarska powstała w 1907 roku pod nazwą Bielitzer Fussball Klub, gdy Bielsko w większości zamieszkiwane było przez Niemców. W latach 60. doszło do fuzji z Włókniarzem.
Nazwy klubu na przestrzeni lat:
- 1997 – BBTS Ceramed Komorowice
- 1999 – BBTS Bogmar Ceramed Komorowice
- 1999 – BBTS Bogmar Ceramed Bielsko-Biała
- 2001 – BBTS Marbet Ceramed Bielsko-Biała
- 2002 – MC Podbeskidzie Bielsko-Biała
- 2003 – TS Podbeskidzie Bielsko-Biała
- 2011 – TS Podbeskidzia SA
Dotychczasowi prezesi klubu:
- 1997-02 – Marian Antonik
- 2003 – Włodzimierz Mysłowski
- 2003-06 – Stanisław Piecuch
- 2006-09 – Jerzy Wolas
- 2009-11 – Janusz Okrzesik
- 2011-12 – Marek Glogaza
- 2012-16 – Wojciech Borecki
- 2016-18 – Tomasz Mikołajko
- 2018-23 – Bogdan Kłys
- 2023-24 – Krzysztof Przeradzki